Czy dalej będzie opłacało się sprzedawać e-papierosy?

Elegant woman smoking e-cigarette with smoke wearing suitLiczba użytkowników papierosów elektronicznych stale rośnie. W Polsce są ich już prawie 2 miliony, a wszyscy razem wydają każdego roku około 2 miliardów złotych. Kolejni gracze starają się wprowadzić swoje produkty na rynek, ale coraz więcej obaw rodzi planowe wprowadzenie nowej dyrektywy unijnej. Czy potencjalni przedsiębiorcy mają się czego obawiać?

Biznes dla każdego?

Zgodnie z aktualnymi krajowymi i unijnymi przepisami każda osoba prowadząca działalność gospodarczą może sprzedawać e-papierosy oraz przeznaczone do nich płyny z nikotyną. Dodatkowo producentów tych urządzeń dotyczą bardziej liberalne przepisy niż w przypadku koncernów lub firm zajmujących się wytwarzaniem tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Sytuacja może diametralnie się zmienić już w połowie przyszłego roku, czyli w okolicach maja 2015 roku. To właśnie wtedy ma zacząć obowiązywać nowa dyrektywa unijna dotycząca wyrobów tytoniowych i zawierających nikotynę. Sprzedawców elektronicznych papierosów oraz akcesoriów najbardziej dotkną zmiany dotyczące pojemności buteleczek z liquidem oraz promujące urządzenia przeznaczone do jednorazowego użytku. Warto w tym miejscu dodać, że obecnie najlepiej sprzedają się duże zestawy, umożliwiające wielokrotne napełnianie i użytkowanie. Kłopotliwe mogą być również bardziej restrykcyjne kontrole jakości oraz brak możliwości reklamowania papierosów elektronicznych. Przedsiębiorcy mogą spodziewać się większej liczby formalności.

Wpływ dyrektywy na rynek

Sprzedawcy oraz producenci powoli zmieniają swoją ofertę i z pewnością będą starali się dopasować do nowych wymogów. E-palenie zmieni swój charakter, ale jego dalszy rozwój zależy w dużej mierze od woli rządzących. W dyrektywie jest kilka mniej ważnych punktów, których wprowadzenie jest praktycznie nieobowiązkowe. W nowych regulacjach nie ma też mowy na temat objęcia wspomnianych produktów akcyzą. E-papieros zyskał dużą popularność dzięki kilku istotnym czynnikom. Najważniejsze z nich to możliwość palenia w miejscach, gdzie zakazane są zwyczajne papierosy oraz mniejsze koszty eksploatacji. Pokaźną grupą e-palaczy są również użytkownicy, dla których elektroniczny papieros jest narzędziem do rzucania palenia. Wpływ nowej dyrektywy na przywołane czynniki będzie najważniejszy w kontekście dalszej ewolucji rynku i sytuacji osób zajmujących się dystrybucją e-papierosów.

E-papierosy a krajowa gospodarka

Od maja 2015 roku z pewnością będzie trudniej zostać sprzedawcą e-papierosów niż obecnie. Przed aktualnymi i potencjalnymi przedsiębiorcami z tej branży stoi wiele wyzwań, a wprowadzane zmiany będą miały ogromny wpływ na krajową gospodarkę. Rynek w dalszym ciągu może się rozwijać, ale konieczne jest podjęcie przemyślanych działań i ustanowienie jasnych przepisów wewnętrznych. Pozostawienie większej swobody przedsiębiorcom leży w interesie zarówno sprzedawców jak i konsumentów. Możliwych jest wiele różnych rozwiązań tej sytuacji, ale jedno jest pewne – w przyszłości e-papieros będzie dalej odgrywał ważną rolę w branży produktów umożliwiających spożywanie nikotyny. 

Może zainteresuje Cię także...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>